Jak zachowywać się przy wysiadaniu z pociągu.
Wczoraj odbyłem podróż z mojego rodzinnego miasta do Wrocławia. Pociąg stanął na peronie i jak zwykle wszyscy rzucili się do wyjść. Ścisk był niesamowity. Od miejsca, w którym zatrzymał się mój wagon, do schodów, było jakieś 100 metrów. Patrzyłem siedząc sobie spokojnie (ostatnia stacja tego pociągu), jak ludzie kłębili się na peronie jak mrówki. W myślach śmiałem się sam do siebie. W tłoku mogłem zostać łatwo okradziony przez kieszonkowca oraz miałbym podeptane buty. Z wagonów wysiedli wszyscy w ciągu około 4 minut. Następnie kłębili się na peronie. Wówczas wstałem i przeszedłem przez pusty już pociąg i wysiadłem z niego przy samych schodach. Ludzie, którzy siedzieli w moim wagonie (poznałem jednego po czerwonej czapce) pewnie jeszcze długo wędrowali jak śledzie przez peron.
Dobrze czasem zastanowić się chwilkę nad reakcją i nie podążać za tłumem, ale znaleźć swoją, czasem cichą, ale skuteczną i szybszą drogę.